poniedziałek, 12 listopada 2012

Maseczkowy ciąg dalszy :)

Oto kolejna genialna maseczka którą przetestowałam.
Swego czasu bez jej pomocy włosów raczej bym nie rozczesała.



Maseczka firmy Loton (dostępne w drogeriach Natura) kosztuje nie całe 10 zł 125 g. Zawiera proteiny jedwabiu oraz inne substancje pomocnicze które otulają włos chroniąc przed zniszczeniami i czynnikami dnia codziennego które narażają nasze włosy na zniszczenia. Maseczka jest w wygodnym opakowaniu.Z łatwością można wydobyć nawet resztkę kosmetyku.Konsystencję ma jakby pianki-bardzo lekka.Zapach delikatny i bardzo przyjemny.
Wystarczy nałożyć na włosy,potrzymać kilka minut i voila-gotowe.Efekty może nie są zabójczo piorunujące ale znacznie widoczne.Po farbowniu,rozjaśnianiu czy trwałej ondulacji maseczka odżywia włosy i poprawia ich kondycję.Dodatkowo chroni włosy farbowane przed utratą koloru.
Włosy są milutkie w dotyku,gładkie i lśniące.
ez problemu się rozczesują nawet poplątane po umyciu.










Maseczkę można też kupić w saszetce do wypróbowania-18 gr za 2,29 zł







I szampon również w saszetce (niestety nie dostępny w większych opakowaniach)







5 komentarzy:

Witaj :)

Dziękuję za każdy dodany komentarz-one motywują mnie do dalszego działania.
Miło mi,że do mnie zaglądasz a będzie jeszcze milej jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad-na pewno się odwdzięczę :)

Komentarze promujące blogi nie są tutaj mile widziane.