poniedziałek, 11 lutego 2013

Lirene DEOPROGRAM maseczka głębokie biodermalne nawilżenie i poprawa napięcia skóry

Maseczka trafiła do Biedronkowego koszyczka za 1,99 zł :) Ponieważ miałam już z tej serii maseczkę odżywczą z której byłam zadowolona stwierdziłam,że teraz kolej na tę.


Od producenta:
Maseczka o aksamitnej konsystencji aktywuje proces intensywnego nawodnienia w głębokich warstwach skóry oraz trwale stabilizuje poziom wody w komórkach. Połączenie wiśni z Barbados oraz Glucamu i Alantoiny, wpływa na błyskawiczną i odczuwalną poprawę jędrności i elastyczności naskórka. Maseczka odbudowuje warstwę hydrolipidową, chroniąc skórę przed odwodnieniem i przed działaniem czynników zewnętrznych.
Skóra twarzy po niezwykle przyjemnym zabiegu z maseczką jest dogłębnie nawilżona, promienna i odświeżona.






Opakowanie:
tradycyjna saszetka o pojemności 10 ml dość łatwa w otwarciu.



Konsystencja i zapach:
maseczka ma dość gęstą,aksamitną i kremową konsystencję,bardzo dobrze się rozprowadza.Ja aplikuje palcami.Całą zawartość na raz choć pewnie wystarczyła by na 2 użycia.
Zapach kojarzy mi się z jakimś kremem ale nie mogę skojarzyć z jakim jest delikatny i przyjemny.







Moja opinia:
ponieważ miałam akurat dzień wolny maseczkę trzymałam na twarzy prawie godzinę.Po tym czasie resztkę kosmetyku usunęłam płatkiem i twarz przemyłam wodą. nie poczułam na skórze żadnego nawilżenia,raczej coś jakby natłuszczenie. Zmiany na skórze po aplikacji tej maseczki były naprawdę bardzo znikome także stwierdzam,że się na niej zawiodłam.Chociaż bardzo możliwe,że moja mieszana cera wcale nie potrzebowała takiego nawilżenia :/Bardzo lubię Lirene i myślę,że jeszcze pewnie dam jej szansę.

Moja ocena 3/5

6 komentarzy:

  1. Miałam. Lubie. ja tego rodzaju maseczki nakładam na noc zamiast kremu i pozostawiam do całkowitego wchłonięcia. Taka kuracje powtarzam sobie dwa razy w tyg. Oczywiście raz na jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre rozwiązanie ale podejrzewam,że u mnie w ten sposób maseczka wchłoneła by się w poduszkę a nie w skóre :)

      Usuń
  2. Lubię Lirene, jednak nie umiem spać w maseczkach. Zawsze zmywam nadmiar, dlatego wolę te maseczki do zmywania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tej maseczki jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię maseczki i często stosuję
    PS Pozdrawiam i obserwuję
    zapraszam http://jestemkobietajestemmama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie ta maseczka uczuliła :(

    OdpowiedzUsuń

Witaj :)

Dziękuję za każdy dodany komentarz-one motywują mnie do dalszego działania.
Miło mi,że do mnie zaglądasz a będzie jeszcze milej jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad-na pewno się odwdzięczę :)

Komentarze promujące blogi nie są tutaj mile widziane.