niedziela, 30 sierpnia 2015

Cukrowy peeling do ciała Anovia od Safiry+mały spacerek po moim ogródku :)


Witam Was serdecznie :) Dziś mój blog przekroczył liczbę 200 obserwatorów z czego bardzo się cieszę i dziękuję wam jednocześnie,że jesteście ze mną :)




Przygotowałam dla Was post o peelingu do ciała Safiry który otrzymałam do przetestowania.

Cena 18,50 200 ml





Od producenta :




Skład:




Opakowanie i otwarcie:wygodna miękka tuba o pojemności 200 ml,stawiana "do góry nogami" dzięki temu wszystko ładnie spływa.Utrzymana w kolorze żółtym i białym.Niestety opakowanie nie jest transparentne więc nie można kontrolować ilości kosmetyku.
Łatwo się otwiera i zamyka.Otworek jest odpowiedni do konsystencji kosmetyku.




Konsystencja i zapach:peeling ma dość gęstą konsystencję,koloru żółtego.Jak widać na poniższych zdjęciach kryształków cukru i innych drobinek jest niby dużo ale...o tym na koniec.
Zapach jest delikatny,wyczuwam cytrusową nutkę.



Moja opinia:powiem Wam szczerze,że ktoś chyba pomylił się w nazwie tego kosmetyku.Powinno być raczej żel peelingujący a nie cukrowy peeling.Kosmetyk dobrze się pieni dzięki zawartości SLS w składzie już na drugim miejscu,SLS niestety może wysuszyć skórę.Bardzo się cieszę,że na moją to nie miało wpływu.Cukier gdzieś tam w połowie składu albo i dalej.Ja lubię porządne zdzieraki np Slim no limit-to jest dopiero mega zdzierak.A ten peeling dobrze sprawdza się właśnie jako żel ponieważ dobrze myje skórę i dobrze się pieni ale zdzieranie jest bardzo delikatne. Ma wygodne opakowanie,przyjemnie pachnie.Jest wydajny.Nie wysuszył ,nie podrażnił skóry ani nie uczulił.Ma dobrą,gęstą konsystencję.Cena nie jest jakoś specjalnie wygórowana więc jeżeli lubicie takie delikatne scruby to polecam wypróbowanie.Do mojej kosmetyczki raczej nie wróci-chyba,że jako żel do mycia :)

Jeżeli jesteście zainteresowane kosmetykami Safira to zapraszam.Wystarczy kliknąć na zdjęcie.






A na dobranoc zapraszam do mojego ogródka :)











Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :)



18 komentarzy:

  1. Peeling miałam ale oddałam go mamie :) Nawet fajnie się sprawdzał, ale ja jednak jestem fanką mocnych zdzieradeł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię konkretne zdzieradła :)

      Usuń
  2. oj byłam 200 ;-)
    kwiaty piękne :)!

    OdpowiedzUsuń
  3. bardziej zainteresowałam się ogródkiem niźli mazidłem xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kwiaty, a o peelingu nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny ogród :) a kosmetyku jeszcze nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale masz piękne kwiaty :) Ja peeling polubiłam, ale zimę wole mocniejsze zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Jako żel peelingujący jest bardzo fajny ale jako peeling za słaby.

      Usuń
  7. Uwielbiam peelingi :-) Masz piękny ogródek :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. No faktycznie peeling to to nie jest :) Ogródek super, ja mam działkę rodzinną, ale 4 km od siebie, w te upały szaleju dostaję jak nie mam auta i muszę piechotą taki kawał chodzić podlewać ehh. Mogłoby od czasu do czasu popadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze,że ja jeżdżę starym puntem.Klimę mam jak sobie okno otworze :P I w taki upał to nie mam absolutnie ochoty ani wychodzić ani nawet do auta wsiadać.

      Usuń
  9. Ja już od jakiegoś czasu zbieram się do napisania recenzji tego produktu, mam nadzieję, że w końcu w najbliższych dniach mi się uda :) Nasze opinie po raz kolejny się pokrywają :)
    Bardzo ładny ogródek :) chętnie bym kiedyś przeczytała o nim więcej, jak dbasz o roślinki, co tam dokładnie masz itp.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja w takim razie czekam z niecierpliwością na Twoją recenzje :)
      Myślę,że o ogródku pojawi się osobny post jak tylko znajdę więcej czasu :)

      Usuń
  10. też miałam okazje używać tego peelingu, mi się podobał bo akurat wtedy kiedy go używałam nie miałam ochoty na porządny peeling tylko na delikatny mikromasaż ;) ale zgodzę się, że nie można go nazwać peelingiem cukrowym
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię peelingi cukrowe, ale takie z cukrem i olejami w składzie, a nie z SLS i śladowymi ilościami cukru... : (

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię takie żele peelingujące, idealnie sprawdzają się po siłowni.

    OdpowiedzUsuń

Witaj :)

Dziękuję za każdy dodany komentarz-one motywują mnie do dalszego działania.
Miło mi,że do mnie zaglądasz a będzie jeszcze milej jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad-na pewno się odwdzięczę :)

Komentarze promujące blogi nie są tutaj mile widziane.