wtorek, 13 października 2015

Balsam do ciała z kwasem glikolowym 3% LE'MAADR

Witam Was serdecznie :)
Muszę przyznać,że chyba uzależniłam się od codziennego pisania :) Ale mam i o czym bo kosmetyków do opisywania mi nie brakuje :)
Co chwilę mam na oku jakąś nowość,promocję albo dotrze jakaś przesyłka :)Jeden kończę to drugi zaczynam i tak w kółko :)
Ponieważ zużyłam już balsam do ciała który otrzymałam do przetestowania od Infoplus24.pl to na "świeżo" napiszę Wam co o nim myślę :)
Zapraszam do czytania :)



Kilka słów o kwasie glikolowym (dla zainteresowanych) źródło internet
Podstawową zaletą kwasu glikolowego - w odniesieniu do innych kwasów owocowych - jest jego specyficzna struktura chemiczna (kwas ten ma najmniejsze molekuły i dlatego może najgłębiej przenikać w skórę). Po wniknięciu w głąb skóry, stymuluje fibroblasty zwiększając syntezę kolagenu, elastyny i glikozaminoglikanów (GAG - są to składniki naturalnie występujące w skórze, które są odpowiedzialne za wiązanie wilgoci w skórze) oraz wspomaga przepuszczalność naskórka i dynamikę penetracji przez naskórek czynników depigmentacyjnych i witamin. Dużą zaletą kwasu glikolowego jest również to, że poprawia kondycję skóry w każdym wieku.
Kwas glikolowy może być stosowany w różnych stężeniach. Od zastosowania odpowiedniego stężenia zależy sposób i intensywność jego działania.
W stężeniu do15% kwas glikolowy ma bardzo silne działanie nawilżające oraz niewidoczne dla oka działanie złuszczające na powierzchowną warstwę rogową naskórka.



Kilka informacji od producenta:



Skład:

Opakowanie i otwarcie:tutaj muszę się trochę rozpisać :)Jak widać na poniższych zdjęciach balsam dostajemy zapakowany w kartonik.Na opakowaniu znajdują się wszelkie niezbędne informacje i skład.Sam kosmetyk został zamknięty w miękkiej tubie.Balsam ma odkręcany korek,otworek jest zabezpieczony więc mamy pewność,że nikt przed nami go nie otwierał.
I myślę,że producent nie przemyślał dobrze tego otwarcia.
Zacznę od tego,że konsystencja balsamu jest rzadka,lejąca się,powiedziałabym nawet,że ma konsystencję mleczka.Podczas używania w momencie gdy odkładałam balsam po nalaniu na rękę zdarzało się,że wylatywał na podłogę lub łóżko na którym chciałam go położyć. Zdecydowanie lepiej sprawdziło by się nawet zwykłe zamknięcie typu klik,żeby można było od razu zamknąć a typu airless to już w ogóle byłaby bajka.




Konsystencja i zapach:balsam jest dość rzadki,jak dla mnie ma konsystencję mleczka.Zapach jest delikatny,niektórzy twierdzą,że wcale go nie ma ale jest!!! I to bardzo ładny,określiłabym go jako słodko kwiatowy,nie drażnił mnie ale też nie utrzymywał się na skórze zbyt długo co bardzo mnie cieszy :)


Moja opinia:kiedy zaczęłam używać tego balsamu już po kilku dniach poczułam się bardzo zawiedziona bo nie zauważyłam żadnego efektu wygładzenia.Na tylnej części ud i na ręku powyżej łokcia mam takie drobne,suche krosteczki,jakby kaszka.Liczyłam na to,że efekt będzie natychmiastowy a tu nic i nic i już myślałam,że będę się musiała o tym specyfiku negatywnie wypowiedzieć (bardzo tego nie lubię) a tu niespodzianka-po ok 1,5 tygodnia krostki zaczęły się delikatnie wygładzać.Niestety balsam wystarczył mi tylko na ok 2 tygodnie więc jego wydajność jest moim zdaniem przeciętna/normalna.Pewnie gdybym dłużej poużywała to krosty zupełnie by zniknęły.Dodatkowo balsam nie wysuszył jeszcze bardziej mojej skóry czego się obawiałam a nawilżył ją.Producent zaleca stosowanie balsamu na noc i wydaje mi się,że to dlatego iż jego konsystencja jest dość tłustawa,nie wchłania się wcale tak szybciutko,pozostawia na skórze delikatny film ale po nasmarowaniu się na noc rano nie było ani śladu :)Zapach jest fajny,nie drażnił mnie.Jedyne co bym w nim zmieniła to otwarcie/dozownik.Koniecznie trzeba pamiętać o tym aby nie wystawiać skóry na promienie słoneczne,ewentualnie stosować kremy z filtrem.Co do zmniejszenia tendencji do wrastania włosków nie mogę się wypowiedzieć bo nie mam takiego problemu.Kosmetyk nie podrażnił ani nie uczulił.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak.Stosowany dłużej mógłby zdziałać cuda.Osobiście przyjrzę się bliżej innym kosmetykom z tym kwasem :)

A co Wy sądzicie o kosmetykach z kwasem glikolowym?
Stosowałyście ten balsam?

Pozdrawiam 


11 komentarzy:

  1. myślę że mogłabym go polecić koleżance:) ona ma skórne problemy

    OdpowiedzUsuń
  2. Myęle, że mogłabym się na niego skusić, zwłaszcza, że kwas glikolowy jest wysoko w składzie. Sądzę, że mógłby mi pomóc w rogowaceniu okołomieszkowym na ramionach.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja wolę bardziej treściwe mazidła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dostałam informacje,że konsystencja balsamu została zmienia :)

      Usuń
  4. Niestety nie miałam nic z tej firmy :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem jego zapachu, i czasem jednak trzeba poczekać na efekty :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tego balsamu ale nawilżenia przy mrozach nigdy dość więc mogłabym się z nim polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy i intrygujący kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo szybko nastąpiło wygładzenie, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda ciekawie, i ciekawie się spisuje :) Ciekawa jestem jak cenowo wygląda. W ogóle to nie miałam nic z tej firmy :/

    OdpowiedzUsuń

Witaj :)

Dziękuję za każdy dodany komentarz-one motywują mnie do dalszego działania.
Miło mi,że do mnie zaglądasz a będzie jeszcze milej jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad-na pewno się odwdzięczę :)

Komentarze promujące blogi nie są tutaj mile widziane.