poniedziałek, 26 października 2015

Jesienny umilacz Nacomi mus malinowy o działaniu odżywczym

Witam Was serdecznie moje drogie :)
Jesienna chandra mnie nie opuszcza,brak słońca skutecznie doskwiera.Ale mam sposób na umilenie sobie jesiennych wieczorów.
Po pierwsze już samą przyjemność sprawia mi to,że mogę coś dla Was napisać :)
Po drugie ten oto mus zamknięty w malutkim opakowaniu.

Nacomi-malinowy mus do ciała o działaniu odżywczym.

150 ml 21,70 zł dostępny na Triny.pl

Dostępne są również inne warianty zapachowe:



(Opis ze strony Triny.pl)


Starannie wyselekcjonowane składniki musu do ciała o malinowym zapachu, doskonale pielęgnują i odżywiają skórę. Masło shea nawilża i natłuszcza, łagodzi podrażnienia, wygładza i poprawia elastyczność skóry. Wyraźnie ją zmiękcza i regeneruje. Bogaty w witaminy olej z awokado intensywnie odżywia, a olej inca inchi odbudowuje uszkodzone tkanki, zwiększa ich elastyczność i pobudza produkcję kolagenu. Ekstrakt z jabłka wykazuje działanie przeciwutleniające i ochronne, pobudza naskórek do odnowy, a witamina E chroni przed utratą wilgoci i procesami starzenia się skóry. W składzie musu zawarto także olej słonecznikowy, który wzmacnia naturalną barierę hydro-lipidową, wyraźnie zmiękcza i nawilża skórę. Mus doskonale się rozprowadza i wchłania, otula skórę przyjemnym zapachem i zapewnia jej optymalną pielęgnację.

Działanie:

- odżywia i nawilża skórę
- wspomaga proces regeneracji i odbudowy
- przyspiesza produkcję kolagenu
- wzmacnia naturalną barierę hydro-lipidową
- chroni przed działaniem wolnych rodników

Zalety:

- naturalny skład oparty na wysokiej jakości olejach, masłach i ekstraktach roślinnych
- nie zawiera parafiny i olejów mineralnych, parabenów, PEG-ów, sztucznych barwników
- odpowiedni do pielęgnacji każdego rodzaju skóry
- delikatna, puszysta konsystencja i przyjemny zapach
- dobrze się rozprowadza na skórze i szybko wchłania
Skład:butyrospermum parkii butter, persea gratissima oil,capric tryiglyceride, cera alba, helanthus annus (sunflower) seed oil, glycerin, plukenetia volubilis seed oil, alcohol cetyl, pyrus malus extract, tocopheryl acetate, parfum,benzyl salicylate, limonene, linalool.

Skład jest bardzo przyjemny,już na pierwszych miejscach widnieją olejki,z awokado,słonecznikowy i masło shea-takie składy to ja lubię :)


Opakowanie i otwarcie:mus dostajemy w plastikowym,przeźroczystym opakowaniu,takim jakby słoiczku.Z metalową,zakręcaną pokrywką.Dobrze się otwiera i zamyka.Można kontrolować ilość zużytego kosmetyku.Niestety mus nie jest w opakowaniu zabezpieczony żadną folią więc nie mamy pewności,że nikt naszego musu nie dotykał.


Konsystencja, zapach i aplikacja:mus ma dość zbitą konsystencję w formie pianki.W kontakcie ze skórą z musu tworzy się tłusty olejek.I teraz słówko o aplikacji.Mus dość ciężko rozprowadza się na skórze.Aby sobie ułatwić aplikację stosowałam na dwa sposoby.Pierwszy-nakładałam mus punktowo na określoną część ciała np. na nogę,nakładałam mus w kilku miejscach po czym rozsmarowywałam.Skóra po aplikacji jest tłusta,kosmetyk długo się wchłania.Nakładając go na noc praktycznie przed snem jeszcze rano czułam delikatną powłoczkę.Dla mnie jest nie możliwe zaraz po aplikacji ubrać się i wyjść do pracy,wszystkie ubrania były by tłuste.
Drugi sposób jest dużo lepszy-zaraz po umyciu rozcierałam kosmetyk w dłoniach i smarowałam mokrą skórę.Przy tym sposobie kosmetyk najlepiej się rozprowadza i wystarczy delikatnie osuszyć się ręcznikiem by zaraz po tym nałożyć ubranie i można wychodzić do pracy.
Zapach jest śliczny,słodki-faktycznie czuć maliny.Długo utrzymuje się na skórze.




Moja opinia:kosmetyk moim zdaniem ma dobre właściwości odżywcze i nawilżające,używałam go codziennie na różne sposoby tak jak opisałam powyżej ale teraz po przetestowaniu wiem,że mojej skórze wystarczy takie odżywienie maksymalnie dwa razy w tygodniu.Mus niestety nie jest wydajny.Wystarczył dosłownie na tydzień codziennego stosowania.Opakowanie jest dość małe,zaledwie 150 ml ale cena też nie jest wygórowana.Tak jak wspomniałam najlepiej jest dla mnie stosować od razu po kąpieli.Mus intensywnie nawilża,wygładza i odżywia skórę.Efekty są niemal natychmiastowe i dość długotrwałe.Obawiałam się,że taka tłusta konsystencja mnie zapcha ale nic takiego się nie stało.Kosmetyk ślicznie pachnie i zapach długo utrzymuje się na skórze.Mus jest zdecydowanie wart polecenia.Świetnie sprawdził się na mojej skórze.Dodatkowo nie uczulił i nie spowodował podrażnień nawet po goleniu.
Znacie kosmetyk Nacomi?
Nie?

Zapraszam Was do sklepu Triny.pl gdzie w łatwy i szybki sposób zamówicie ulubione kosmetyki w atrakcyjnych cenach.Miła,szybka i fachowa obsługa.Błyskawiczna dostawa.I co najważniejsze-zawsze świeże kosmetyki.
Pozdrawiam 


25 komentarzy:

  1. Uwielbiam te musy :) Miałam już 3 z 4 dostępnych wersji i pod względem zapachu najbardziej odpowiadał mi borówkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ciasteczkową wersję- uwielbiam ten mus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem..wiem..czytałam o nim na Twoim blogu :)

      Usuń
  3. o mniam wygląda jak mus do żarcia:D

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam kiedyś świra na punkcie musów, ale nie z tej firmy :) skóra pachniała kilkanaście godzin po użyciu za co duży plus, ale podobnie jak u Ciebie wystarczało jak użyłam go 2-3 razy w tygodniu, a na co dzień jakiś balsamik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest najlepsze rozwiązanie i mus też wystarcza na dłużej :)

      Usuń
  5. O ja Cie, wygląda kusząco - no i malinka mmm...lubie kosmetyki o tym zapachu. Ma widzę fajną konsystencję i świetny efekt daje na skórze. Zaciekawiłaś mnie nim :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jjja to bym to zjadła pewno :D bo tak apetycznie wygląda :D hehehe nooo ale uwielbiam wszelkie musy do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nacomi ma świetne kosmetyki. Ja najbardziej lubię masło Shea od nich. Ale mus wygląda zachęcajaco!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuszący musik, do tego pięknie pachnący. Wydajność jeszcze można wybaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda kusząca,lubię malinowe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oj mam ochote, nigdy takiego musu nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Przydałoby mi się takie malinowe cudeńko na jesień. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień i zima to idealne pory roku na taki kosmetyk :)

      Usuń
  12. Kochana - nie doczytałaś postu u mnie dokładnie :)
    Na końcu wśród osób które wygrały jesteś również Ty :) napisz do mnie na maila swoje dane > anna8405@gmail.com
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam, że wersja ciasteczkowa pachnie absolutnie bosko <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Marki nie znam, ale kosmetyk mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń

Witaj :)

Dziękuję za każdy dodany komentarz-one motywują mnie do dalszego działania.
Miło mi,że do mnie zaglądasz a będzie jeszcze milej jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad-na pewno się odwdzięczę :)

Komentarze promujące blogi nie są tutaj mile widziane.